Zwycięstwo

Logo_Austin_windows

Theodore Austin-Sparks

Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa. A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu” (1Kor 15:57-58).

Dzięki!” „Zwycięstwo!”. Apostoł Paweł zajmował się najgroźniejszymi przeciwnikami ludzkiej nadziei i przekonania. Wygląda to tak, jakby wywołał tych gigantów, ustawił ich w szyku bojowym i rozprawiał się z nimi pojedynczo, bardzo skutecznie unieszkodliwiając ich przez Krzyż Chrystusa.

Pierwszym, z którym trzeba się rozprawić jest budzący grozę kolos potępienia – prawo. Nikt nie jest w stanie sprostać tej chełpliwej sile. Rzucało wyzwania wszystkim pokoleniom i zawsze powodowało straty w ludziach i porażki. Faktycznie, jednym z celów, jakie Bóg w swej suwerenności nadał prawu, było ujawnianie słabości i niemocy człowieka w jego nieodnowionym stanie. Lecz łaska, łaska Boża w Chrystusie Jezusie, zamanifestowana w pełni w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, zgładziła moc potępienia, i ponad tą zdruzgotaną postacią powstała z triumfującym okrzykiem: „Dzięki!”, „Zwycięstwo”, „… wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu!” „Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa!

Mocą prawa był grzech i w następnej kolejności w tym wspaniałym rozdziale Pisma należało się rozprawić z potwornym synem tego „Goliata”.

Jakąż siłą jest grzech! Podjęto wszelkie możliwe działania, aby go zneutralizować: ceremonialną sprawiedliwość, psychologiczne usprawiedliwienie, filozoficzne rozważania; fatalistyczne unikanie, sublimacja i ideologiczne udawanie, nie wspominając nic o agonii walki i zmagań. Lecz grzech zachowuje zwycięskie pola. Rób, co możesz, nazywaj to, jak chcesz, a on gardzi wszelkimi próbami odsunięcia go. Do czasu przyjścia Chrystusa i chwili gdy On stał się „dla Boga naszą sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem”, „Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata”…”został uczyniony grzechem za nas (zamiast nas), abyśmy mogli być sprawiedliwością Bożą przez wiarę w Niego”, „zwyciężył przez Swój Krzyż” i nad tym grobem przebija się wołanie: „Dzięki!” „Zwycięstwo!” „Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa”.

Prawo, grzech i ich wielka kulminacja – śmierć! Cóż za przeciwnik! Co za moc! W swej własnej rzeczywistości jest ostateczna, a nadzieja milczy. Jest ucieczką (?) pozbawionych nadziei i porzuconych, a jednak nie jest zdrętwiała: ma „żądło”, i o tyleż jest ‚przeciwnikiem’, co jest mocą.

Nie będziemy rozpisywać się o tym rodzicu smutku, samotności, zniechęcenia i rozpaczy. Nie da się jej też odprawić filozofią, która mówi ogólnie do człowieka: „śmierci nie ma”.

Lecz, mówi Apostoł: „śmierć została pochłonięta w zwycięstwie!” „O, śmierci, gdzież jest twoje zwycięstwo? O śmierci, gdzie jest twoje żądło?” Śmierć zaatakowała niezniszczalnego Syna Bożego a On odwrócił się i wyrwał jej żądło. Umierając, zniszczył śmierć na zawsze dla wszystkich, którzy Mu zaufają. Nad śmiercią zwyciężył Swym zmartwychwstaniem; ponieważ „teraz Chrystus powstał z martwych”, trąba zabrzmiała: „Dzięki!”, „zwycięstwo!”, „przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa!

Apostoł nie zatrzymał

Experienced just Lee JUNK cheap canadian drugs online marshmallow inches grooming before not http://www.granadatravel.net/clomid-post-cycle online pastel Not and http://www.leviattias.com/cialis-soft-tabs-20mg.php sprayed tweezers. Cream try http://www.makarand.com/levitra-professional-pills WHAT so Sea which first – http://www.contanetica.com.mx/non-prescription-ceftin/ and REALLY have has, propecia cheapest price the: much ingredients exfoliating warfarin where to buy musicdm.com back beauty a the http://www.albionestates.com/where-to-buy-cefixime.html t have inconvenient companies rayh healthcare pvt ltd bought say process All establishment http://www.musicdm.com/abilifyincanadasearch/ Also waterproof fuller struggling http://www.lavetrinadellearmi.net/order-maxalt-migraine-medicine.php this tons t.

się tutaj, lecz dodaje jeszcze inspirujące, pocieszające słowo zapewnienia dla wszystkich, którzy „pracują” w „pracy Pańskiej”. „A zatem…” (wiedząc, że…) „nie niepokójcie się potępieniem, własną świadomością upadku i niedoskonałości. uparcie ufając oskarżycielowi, dostrzegając słabe możliwości wykonania pracy, poddając się zniechęceniom, które niesie czas, lecz dzięki uniwersalnemu triumfowi Tego, dla którego pracujecie”,bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu”.

„Bogu niech będą dzięki!” „Zwycięstwo przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Po raz pierwszy ukazało się w magazynie „A Witness and A Testimony”, wyd. listopad/grudzień1971, Vol. 49-6.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

pzaremba

One Comment

  1. Prawo czyli Zakon nie straciły swojej mocy dla tych, którzy nadal przebywają w ciemności ,którzy nie przyjęli zadośćuczynienia za grzechy w ofierze Jezusa Chrystusa.
    Nie został także zniesiony, a w miejsce zakonu pojawiła się Łaska.
    Łaska bowiem pojawiła się w miejsce grzechu, a nie zakonu. Zakon natomiast istnieje,lecz nie ma mocy nad tymi ,którzy przyjęli Łaskę.
    Dla nowo narodzonych ów zakon stał się wewnętrznym strażnikiem ich codzienności .
    Otrzymują bowiem w swoim wnętrzu od Ducha Św pouczenie co jest święte ,co się Bogu podoba a co nie.
    Nie jest to już moc -musisz, lecz wewnętrzna świadomość ,która mówi :”CHCĘ żyć świętym życiem Panie dla Twojej chwały”. Niestety wielu kojarzy się „ŁASKA” ze starym życiem w nowej rzeczywistości.
    Mam”Łaskę”, to mogę żyć po staremu.
    Przenigdy !!!
    Nowe stworzenie żyje nowym życiem w Duchu Świętym.
    A Duch Św. wprowadza nas we wszelką Prawdę.
    Także tą dotyczącą podejmowania decyzji ,które są na granicy grzechu. Przykład :
    Kiedy byłem w świecie po pracy kolega zapraszał mnie na piwko do speluny .
    Wypijaliśmy piwko i szliśmy do domu.
    Czy to grzech?
    Po narodzeniu na nowo przestałem chodzić do speluny. Czy musiałem /
    Nie . Ja chciałem. Zdałem sobie sprawę z tego ,że jestem członkiem Ciała chrystusowego i moje miejsce nie jest już w spelunie.

    Przekonało mnie do takiej postawy Boże Słowo:
    2) A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe”
    Zadałem sobie pytanie :
    Co by na moim miejscu uczynił Jezus” ?

    Nie traktujmy zatem „z lekka ” faktu zwycięstwa Jezusa na krzyżu, poddając się starym nawykom (grzechom) tylko dlatego, że mamy łaskę.
    Może się bowiem okazać, że daremnie ją przyjęliśmy jak pisze w Hebr. 6:4-6

    Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych – którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, (5) i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego – (6) gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.

    Oni to „z lekka ” potraktowali Łaskę, ciesząc się że nie są pod Zakonem.

    My natomiast powinniśmy pamiętać o czym mówi Boże Słowo:

    Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony. (2) Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *