Duchowa interpunkcja

T. Austin-Sparks

Jakże niewielu ludzi potrafi poradzić sobie z interpunkcją! Ta sztuka dzielenia zdań kropkami zdaje się zdaje się łapać na pomyłkach większość ludzi. Niewielu potrafi wskazać na odmiany, różnice i wartości, które mają wszystkie znaki interpunkcyjne, tzn. różnice między przecinkiem, średnikiem, a dwukropkiem. Teksty jak wielu naszych pieśni i mnóstwa hymnów są rujnowane z powodu nieuwagi i ignorowania, bądź nadmiernego podkreślania tych małych znaków! Z drugiej zaś strony, jak czytanie czy śpiew może zmienić się ze sterty słów w żywe przesłanie tylko dzięki prostemu i przemyślanemu stosowaniu tych drobnych punktów. Oto mamy do czynienia ze sprawą, w której może okazać się, bądź zostać odrzucona, troska bądź beztroska, myśl i bezmyślność, znaczenie i zamieszanie. Każdy, kto raz uświadomił sobie rzeczywistość bogactwa znaczeń interpunkcji jest bardzo wrażliwy na naruszenie choćby przecinka. Taki drobiazg, jak ta mała kropka z drobnym ogonkiem może zranić, bądź sprawić wielką przyjemność.

Pytasz, co to wspólnego z chrześcijańskim życie? Paweł powiedziałby: „Mnóstwo i to pod każdym względem!”

Nasze duchowe życie jest księgą w trakcie pisania. Jest to opowiadanie o Bożym działaniu w nas oraz o naszej historii z Bogiem. Jest to zapis tego, czego i jak nauczyliśmy się w szkole Chrystusa. Temu opowiadaniu o prawdziwym życiu można nadać ogromne znaczenie i może być ono zachowane od wielkiego zamieszania, jeśli tylko znamy i zachowujemy zasady duchowej interpunkcji, tj, wiemy, kiedy zatrzymać się, kiedy wziąć oddech, gdzie położyć nacisk, gdzie zmniejszyć. Dopóki tak nie będziemy robić, możemy zostać zawstydzeni, jak śpiewak, który wykorzystał cały zapas powietrza zanim do końca zdania. Stanie się również tak, że inni nie będą nas rozumieć. Wyjaśnijmy, o co chodzi.

 

Waga klarowności

Jakże ważną rzeczą jest klarowność i jak niszczące jest zamieszanie! Cała sprawa opiera się na najmniejszych znakach interpunkcyjnych. Znakomitym tego przykładem jest sposób, w jaki śpiewany jest Psalm 23 (nie zapisany, lecz śpiewany). Bardzo rzadko śpiewny jest prawidłowo.
Weźmy na przykład ten psalm w wersji Crimond.

(https://www.youtube.com/watch?v=3ZJMlbuD5Zg)

(Autor posługuje się angielską wersją, która nie ma odpowiednika w j. polskim.)
Zazwyczaj jest to śpiewane w ten sposób:

„The Lord’s my Shepherd, I’ll not want;
He makes me down to lie / /
In pastures green He leadeth me; / /
The quiet waters by.”
Widać więc, że kładzenie się jest oddzielone od zielonych pastwisk, a ciche wody są czymś samym w sobie, niezwiązanym z „prowadzeniem na”.

W ten sposób ten wers traci sens, a w następnych jest podobnie. Klarowność i inteligencję można zachować przez odpowiedni szacunek dla interpunkcji.

Tak więc, pierwsza lekcja mówi nam, że krótka przerwa może uchronić nas przed zamieszaniem i zawstydzeniem. Mamy tego przykłady w życiu Nehemiasza i Pana Jezusa. Nehemiasz znalazł się w trudnej sytuacji, która mogła prowadzić do poważnych komplikacji. Monarcha, któremu usługiwał jako podczaszy, zauważył, że jest smutny (co było zakazane w obecności króla) i zapytał go o to. Otrzymawszy odpowiedź, naciskał dalej, chcąc wiedzieć, czego podczaszy chce. Nie była to drobna rzecz, lecz dotyczyła bardzo daleko sięgających spraw. Nehemiasz zatrzymał się na chwilkę, tylko na moment odpowiadający przecinkowi, bądź średnikowi, tyle tylko, aby nabrać oddechu, i w tej nieskończenie małej przerwie uciekł w swym sercu do Nieba (Neh 2:4). Skutkiem było to, że zamiast zamieszania, a może nawet katastrofy, pojawiły się porządek i spokój. Podobna pauza na wzniesienie serca do Niebios zdarzyła się w życiu naszego Pan (J 12:28), kiedy sprawy skomplikowały się. Nic nie wskazuje na to, że była to zwykła praktyka w Jego życiu. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie było okazji do dłuższej modlitwy czy przemyśleń, czego by wymagała sytuacja, lecz zwyczajowe dotknięcie Niebios, chwilowa pauza, prosty duchowy przecinek, który wybawił od zamieszania i nadał znaczenie tej chwili. Nie da się zastąpić zastąpić nagłym okrzykiem solidnego życia modlitewnego, lecz ogromne znaczenie ma taka okresowa pauza, kiedy, znajdując się pod presją pracy, w konsternacji, smutku, trosce bierzemy duchowy oddech Niebios.

Powinniśmy się z tej lekcji również nauczyć tego, jak bardzo dużo może zależeć od czegoś bardzo małego. Przecinek sam w sobie nie jest niczym wielkim, lecz może od niego zależeć rzeczywista wartość całego kontekstu. W takim przecinku nie musisz podnosić czy ściszać głosu. To tylko mała przerwa, a dalej kontynuujesz na tym samym poziomie. Kiedy jednak mamy do czynienia ze średnikiem lub dwukropkiem, wymagany jest odpowiedni ton głosu i ponowne rozpoczęcie w sposób, który nie jest pełną kontynuacją.

„Jak często się zdarza, że w trudnościach, w obliczu wroga szukam u ciebie ucieczki, wzdychając w ucisku,
Jak często się zdarza, że gdy piętrzą się wyzwania jak fale wzburzonego oceanu, ukrywam się w tobie, ostojo mojej duszy”
(tłum. J. S.)
How oft in the conflict, when pressed by the foe,
I have fled to my Refuge and breathed out my woe;
How often, when trials like sea-billows roll,
Have I hidden in Thee, O Thou Rock of my soul.”
Oby nie było tak, nie tylko w osobistym wycofaniu się na krótki czas lecz, na spotkaniu modlitewnym czy uwielbienia, że obecna zasada dwukropka sprawi, że ta krótka pauza i

zwolnienie dały możliwość zaczęcia czegoś od nowa, zanim aktualna fraza zakończy się?

Co jednak z pełną kropką? Jakże wielką ma wartość, ciężar oraz odpowiedzialność! Jak różnorodny i wielowymiarowy jest kontekst tego, reprezentowany przez kropkę! Największe sprawy w całej Biblii (która przedstawia całą ludzką historię) są strzeżone przez takie „pełne zatrzymanie się”.

„Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, … odpoczął dnia siódmego” (Rdz 2:2).

Skutkiem tego, wtedy jak i później, Bóg ustanowił w stworzeniu prawo i zasadę, w której strzegł najbardziej zazdrośnie. Będzie to zasada, od której miało zależeć Jego błogosławieństwo, bądź ognisty sąd. Nadszedł taki czas, gdy cały Izrael poszedł do niewoli na siedemdziesiąt lat za łamanie tej zasady – dziesięć razy siedem (lat – przyp. tłum.) „ziemia będzie miała swoje sabaty”. Okres jednego życia, lata frustracji, niemożności, bezowocności i rozpaczy; oto cena za naruszenie nie dnia, lecz zasady reprezentowanej przez ten dzień.

Według jakiej zasady Bóg będzie wszystko egzekwował, nawet całe życie czy dzieło całego życia? Posłuchaj tego, jak odbija się echem przez wszystkie wieki wstecz od Krzyża – „WYKONAŁO SIĘ!”

Rozpacz, chaos, zniszczenie ciemność oraz ruina starego porządku miały swój szczyt w osobie Bożego Syna: ta sprawa została osądzona i zniszczona: teraz zabezpieczony został grunt pod „wszystko nowe”. Droga do „nowego stworzenia w Chrystusie” została otwarta. Pękły zamknięte niebiosa. W dzień Zielonych Świąt Bóg mówi z Niebios: „To jest bardzo dobre”. „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Bóg wszedł do odpocznienia. Boży Sabat to coś więcej niż dzień, to Osoba i Jego skończone dzieło. Nie jest to dzień jako taki, lecz stoją za nim skończone dzieło i nowe życie, dziś Boży Sabat jest ukryty w naszym „schodzeniu się razem w pierwszy dzień tygodnia” oraz Stół Pański, będący dla wielu pierwszym aktem wskazującym na śmieć Pańską.

Jakże wielka jest ta kropka! Nic dziwnego, że nawet w tym typie Bóg pokazał Swoją najwyższą troskę. Jest to wszystko, co oznacza dla ludzkiej historii i stworzenia Krzyż Chrystusa. Wypędzenie Izraela, Babilon i teraźniejszość ogłasza, że życie nie ma znaczenia czy wartości w Bogu jeśli Krzyż naszego Pana Jezusa Chrystusa jest uważany za „coś nieświętego” i doprowadzony w swym znaczeniu do czegoś przeciwnego niż Bóg w nim widzi.

Bóg zapisał głęboko w ludzkim życiu to prawo, prawo ‚kropki’. Niektórzy z nas musieli nauczyć się głębokich lekcji w tej sprawie w bolesny sposób. My nie możemy – nawet w tym co nazywamy służbą dla Boga – naruszać prawa okresu odpoczynku, bez konsekwencji w postaci utraconych wartości, może straconych dni czy miesięcy, zmarnowanej energii oraz sparaliżowanej pracy. Jeśli w pracy wykazuje się sumienność, odpoczynek nigdy nie jest stratą czasu. Szatan sprzeciwia się odpoczynkowi. Do jego strategii niszczenia nowego stworzenia należy poganianie, nękanie i utrzymywanie w nadmiernym ruchu.

Bóg ma wiele takich punktów, w których stawia ‚kropkę’ i mówi: „Ten etap jest zakończony; ten rozdział zamknięty”. Wrażliwość na Jego interpunkcję ma bardzo wielkie i poważne konsekwencje.
Tak więc, znaczenie, informacja oraz skuteczność są związane z duchową interpunkcją; od przecinka do kropki, nie zapominając o nawiasach, łącznikach, podkreśleniach i znaku zapytania.

Pierwszy raz opublikowane jako artykuł wstępny w magazynie „A Witness and A Testimony” , kwiecień-maj 1960, Vol 38-3

[Głosów:0    Średnia:0/5]

admin

One Comment

  1. Artykuł bardzo pouczający !!!
    Szczególnie w szkole w nauce języka ojczystego.
    Niestety Kościół od lat tkwi w „kropce” czyli bezruchu.
    Ruch widać tylko w zgromadzeniach, gdy ktoś ze służby kościelnej biega z koszyczkiem po sali zgromadzeń.
    I wtedy przypomina mi się historia biblijna:
    I rzekł Piotr: Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź! (7) I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go; natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki, (8) i zerwawszy się, stanął i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, przechadzając się i podskakując, i chwaląc Boga. (9) A cały lud widział go, jak chodził i chwalił Boga;
    Czy „T , To ” co się zwie „kościołem” jest nim naprawdę???
    Mam coraz więcej wątpliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *