Kościół, Ciało, Namaszczone naczynie

T. Austin-Sparks
Wtedy wziął Samuel róg z olejem i namaścił go w gronie jego braci; i od tego dnia Duch Pański spoczął na Dawidzie i pozostał na nim nadal, Samuel zaś powstał i poszedł do Ramy” (1Sam 16:13).

Gdy zakończona została cała robota, jaką Salomon kazał wykonać dla świątyni Pana, sprowadził tam Salomon święte dary swego ojca Dawida, srebro, złoto i wszystkie przybory i umieścił je w skarbcu świątyni Bożej,
A drążki te były tak długie, że końce drążków było widać sprzed tylnej komnaty, z zewnątrz jednak były niewidoczne. Są tam do dziś dnia.
a wszyscy lewiccy chórzyści…. i trębacze, i chórzyści mieli jak jeden mąż i jednym głosem zaintonować pieśń chwały i dziękczynienia Panu – gdy więc wzbił się głos trąb i cymbałów i innych instrumentów do wtóru pieśni pochwalnej dla Pana, że jest dobry i że na wieki trwa łaska jego, świątynia, to jest świątynia Pana, napełniła się obłokiem, tak iż kapłani nie mogli tam ustać, aby pełnić swoją służbę, z powodu tego obłoku, gdyż świątynię Bożą napełniła chwała Pana” (2Krn 5:1,9,13,14).

„I rzekł Pan do Mojżesza te słowa: … A ty weź sobie najprzedniejszych wonności,… będzie to święty olej do namaszczania…. Namaścisz nią Namiot Zgromadzenia i Skrzynię Świadectwa” (Wyj. 30:22,25,26).
I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać. I podano mu księgę proroka Izajasza, a otworzywszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność, …”(Lu 4:16-18).
Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus; bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma” (1Kor 12:12-14).

Łącząc ze sobą powyższe wersety, pokazujemy tylko odpowiedniki. Najpierw widzimy Dawida, który był namaszczony osobiście. Następnie widzimy ogromnie obszerny cel życia Dawida i jego namaszczenia dla całego świadectwa. We fragmencie z 2Księgi Kronik widzimy realizację tego celu i teraz, a to namaszczenie, które spoczywało na nim personalnie, jest na świątyni: powinniśmy powiedzieć, że jest na czymś zbiorowym; z osobistego namaszczenie pojawiło się namaszczenie zbiorowe. To zaś prowadzi nas do kolejnego: to drugie jest usprawiedliwieniem pierwszego. Chwała Pana wypełniająca świątynię, obłok zajmujący miejsce w całym skomplikowanym porządku rzeczy w świątyni wyjaśnia w pełni sens tego indywidualnego czy osobistego namaszczenia, które było na Dawidzie na początku.
Następnie zbieramy razem dwie kolejne rzeczy. Pan Jezus namaszczony osobiście, osobno, ogłasza, że Duch Pański jest nad Nim; to jest Chrystus osobiście; a wraz z tym 1Kor 12;12-13 wymienione jest zdecydowanie jedno ciało i jedno namaszczenie, razem z tym strasznie uderzającym i robiącym wrażenie stwierdzeniem, że „… jak jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, choć jest ich wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus” – decydujący punkt to „… tak i Chrystus”.

„…ten Chrystus”. Nie po raz pierwszy powiedzieliśmy to, lecz trzeba to znowu sprowadzić przed oczy w tym szczególnym związku: ze względu na to, co jest wyraźnie powiedziane, że namaszczenie spoczywające na Panu Jezusie jest namaszczeniem kolektywnym, zbiorowym i że zarówno na współczesne jak i na przyszłe cele, Chrystus jest istotnie jedno ze wszystkimi Jego członkami, że te członki przyłączone do głowy, w efekcie dają jedność z Samym Chrystusem, co nie znaczy, że Chrystus zmniejsza osobiste i oddzielne istnienie, lecz teraz, na cele manifestacji i wyrażania Siebie oraz dla pełnej realizacji Siebie, nie jest już oddzielną indywidualną jednostką. Ze względu na objawienie i wyrażenie Siebie, na pełną materializację Siebie, już więcej nie jest tylko osobnym bytem, lecz jest Głową Ciała oraz Głową i Ciałem przez Ducha Świętego.
Duch Święty sprawił, że Głowa i członki są jedno. „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem”.
Duch namaszczenia, Ducha Namaszczonego, ten Chrystus. Jakże kolosalne stwierdzenie! Powtórzmy i podkreślmy to, że Chrystus pozostaje osobistym i oddzielnym Synem Bożym. To „ciało” jest tylko środkiem i sposobem, w jaki On Siebie wyraża i w jaki działa.

Tak więc, Kościół staje się namaszczonym naczyniem, Ciałem Chrystusa, namaszczonym w jedności z Nim: „Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem”. Aby podkreślić to, przeczytamy fragment z 30 rozdziału Księgi Wyjścia, który jest związany z namaszczeniem świętym olejem: „Namaścisz namiot zgromadzenia”. Wszystko inne, co znajdowało się w namiocie i wokół również miało być namaszczone, lecz wybieramy spośród tego to, co obejmuje wszystko, najbardziej ogólne: „…namaścisz namiot zgromadzenia” – o to chodzi, o całe zgromadzenie. Jest to namiot spotkania, namiot zgromadzenia; właśnie on ma być namaszczony.

Zbiorowe namaszczenie

Zastanówmy się teraz na sprawą zbiorowego (gromadnego) namaszczenia.
W Nowym Testamencie nie istnieją zwykłe oddzielne, indywidualistyczne namaszczenia. Nie chodzi nam o indywidualne, lecz o indywidualistyczne namaszczenie. Oczywiście, aby docenić to rozróżnienie, zastosowane wyrazy muszą być zrozumiałe. To namaszczenie nie zstępuje na nas indywidualnie jako członków. Nie jesteśmy jednym członkiem, lecz wieloma i każdy członek jest namaszczony, lecz jest różnica między indywidualnym, a indywidualistycznym namaszczeniem. „Indywidualistyczny” znaczy, że taki członek jest czymś oddzielnym, z dala, odłączonym. To właśnie rozumiemy przez określenie „indywidualizm”, co jest kolejnym „izmem”, którego Pan nie uznaje. To sprawia, że kobieta czy mężczyzna stają się czymś osobnym, prawem dla siebie samego czy siebie samej, oddzielnym bytem, wykonującym swoją własną robotę, myślącym własnymi myślami, choćby nawet religijnie i duchowo. Nie ma czegoś takiego w Nowym Testamencie jak indywidualistyczne namaszczenie. Pozwólcie, że ujmę to inaczej: nie ma tak wielu namaszczeń, jak wielu jest członków Ciała Chrystusa. O ile każdy członek otrzyma namaszczenie, zawsze będzie to to namaszczenie i a nie jego czy jej namaszczenie; zawsze będzie to owo jedno namaszczenie. Nie jest tak, że ty otrzymujesz jedno namaszczenia, a my inne. Można powiedzieć to jeszcze prościej: Duch Święty nie dzieli Siebie Samego na tyle części ilu jest tam wierzących. Jest tylko jeden Duch Święty. „Jedno ciało, jeden Duch,… jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest jeden Bóg i Ojciec wszystkich…” Namaszczenie jest po to, aby spoczywało na i w Panu Jezusie jako Głowie Ciała. To Głowa zawsze otrzymuje namaszczenie. Pozostałe Ciało korzysta z tego dzięki więzi z Głową i wchodzi w dobro tego namaszczenia, będąc organicznie zjednoczonym z Głową. Owo namaszczenie spoczywa na Panu Jezusie, jako Głowie Ciała, kościoła. My przyjmujemy namaszczenie wtedy, gdy wchodzimy do Ciała Chrystusa i pod suwerenne Panowanie Pana Jezusa, jako Namaszczonego. To jedno namaszczenie jest przeznaczone dla wszystkich członków, lecz tylko dzięki zbiorowej i organicznej jedności z Chrystusem jako Głową. Tak więc, namaszczenie jest jednym namaszczeniem, a nie wieloma. Wszystkie członki biorą udział w tym namaszczeniu, lecz, w myśli Bożej, nigdy nie otrzymują namaszczenia oddzielnego od reszty. Ma to bardzo obszerne znaczenie.

Bóg jest przeciwny odrębności

Przede wszystkim, oznacza to, że Bóg nie uznaje niezależności, duchowej niezależności po stronie Swych ludzi. Bóg nigdy nie idzie z duchem niezależności, oddzielenia, odłączenia. Musimy teraz wrócić i w bardzo podstawowy sposób wyjaśnić to. Mówimy: „duch oddzielenia”, „duch separacji”. Bywają takie okresy, gdy ze względu na zaprzeczenie fundamentalnym cnotom wiary, musi nastąpić wycofanie, lecz nie w takim znaczeniu używamy określenia „duch oddzielenia”. Chodzi nam o chęć bycia wyjątkowym, bycia oddzielonym, odseparowanym, aby działać z dala, wyrzec się gromadzenia się z innymi, działać niezależnie od innych wierzących, z którymi połączył nas Pan w Sobie – taki duch separacji. Pan nie stoi za tym, nigdy nie idzie z tym. Kierunek wyznaczany przez Ducha Świętego zawsze kładzie nacisk na społeczność i jedność. Cała działalność Szatana jest zwrócona ku dzieleniu, rozłączaniu, wywoływaniu tarć, walk, konfliktów. Taki jest skutek grzechu i działania Szatana. Jak już powiedzieliśmy wcześniej z punktu widzenia Kalwarii to działanie Szatana zostało pokonane i dlatego Pan Jezus tuż przed Krzyżem modlił się w 17 rozdziale Ewangelii Jana: „…Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli”.
Jest to modlitwa, z którą poszedł na Kalwarię i modlitwa, na którą odpowiedź padła na Kalwarii. Ta modlitwa uzyskała całkowitą i pełną odpowiedź na Krzyżu.
Umiłowani, ty i ja w Chrystusie nigdy nie będziemy bardziej jedno niż jesteśmy. Jedność sama w sobie może być słaba, bądź pozostawiająca wiele do życzenia, lecz w Chrystusie jesteśmy organicznie jedno, współdzieląc jedno życie. W Chrystusie, który jest po prawicy Bożej, jest jedność narodzonych na nowo, której nie da się już rozwinąć. Takie jest świadectwo w Niebie. Ciało jest jedno – mówi Słowo – jest jedno w Nim, w Głowie. Obecność Ducha Świętego we wszystkich członkach tego Ciała stanowi jedność głębszą niż świadomość, rozum, uczucie, zrozumienie – jest samą podstawą życia. Jedność podobna do tej, która istnieje między Ojcem i Synem, jest ustanowiona głęboko w każdym dziecku Bożym, gdy więc już dotrzemy do Nieba i będziemy cieszyć się tą jednością w pełni, bez mieszania się do tego elementów starego-człowieka, który dzieli i ogranicza naszą społeczność teraz, więc, w tamtej rzeczywistości nie będziemy bardziej jedno, niż jesteśmy teraz; wtedy ona zamanifestuje się w pełni. Nigdzie nie ma zalecenia, abyśmy budowali jedność Ducha, lecz jesteśmy zachęcani do utrzymywania jej i strzeżenia. Znaczy to, że przede wszystkim musimy przyjąć to, że ona istnieje. Ciało jest jedno, jak jest Chrystus. On modlił się tą modlitwą, gdy szedł na Krzyż, a w krzyżu znalazła ona swoją odpowiedź. Świadectwo Jezusa obejmuje tą wspaniałą prawdę, że przez krzyż, pokonał przeciwnika i zniszczył te jego działania, które wprowadziło rozbicie Bożego stworzenia. W owym duchowym stworzeniu ta duchowa, organiczna jedność nie tylko została odnowiona, lecz również ugruntowana tak, że nie ma już możliwości ponownego jej zniszczenia. Będziemy cieszyć się nią tylko wtedy, gdy będziemy w Niebie, opuściwszy ziemię. Nie mówimy w tej chwili literalnie, lecz duchowo. Jeśli mamy jakikolwiek związek tutaj, na ziemi, z czymś co charakteryzuje się podziałem, to tracimy chwałę jedności Ciała i jedności Chrystusa. Im bardziej jesteśmy związani z ziemią, czy to religijnie czy kościelnie, tym bardziej zawodzimy niebiańską rzeczywistość jedności Ciała. Inaczej mówiąc: im bardziej dochodzimy do naszego niebiańskiego stanowiska, tym bardziej okrywamy, że rządzone przez ludzi systemy, które dzielą wierzących na grupy, nie są w stanie działać i rządzić w naszym życiu. Znajdujemy się całkowicie poza tym wszystkim, uwolnieni, ponieważ jedność jest w Głowie w Niebie, gdy więc przychodzimy do okręgów niebieskich, przychodzimy do Efezjan, gdzie Ciało jest widziane jako jedność.

Jedność organiczna

Ilustracją tych duchowych rzeczy jest ludzkie ciało i podwójny system jego kontroli. Nasze biologiczne ciało jest jednością. Choć ma liczne członki, organy i funkcje, jest jedno, jest stworzone jako organiczna jedność, która posiada podwójny system kontroli. Jednym z nich jest krwiobieg, drugim – system nerwowy. Krwiobieg sprawia, że ciało jako całość jest czymś organicznie żywym. Stłum jakikolwiek członek, zatrzymaj cyrkulację, a niedługo trzeba będzie czekać, gdy przestanie być aktywną częścią organizmu. Cały system obiegu krwi sprawia, że ciało jest pojedynczą żywą jednością.
Drugim systemem kontroli jest system nerwowy. Wiemy o tym, że każde miejsce w całym biologicznym ciele jest strzeżone i zarządzane przez system nerwowy, a cały system nerwowy ma swoją podstawę w głowie, w związku z czym, nie można dotknąć jego najdrobniejszej części najbardziej delikatną igłą, nie dotykając głowy tak, aby nie zostało to zarejestrowane głowie. Jeśli znasz mózg to możesz dotykając różne części mózgu pobudzać do działania każdy z członków ciała. Ciało Chrystusa jest odpowiednikiem tego duchowego.

Jedność życia

Ten system krwionośny, który sprawia, że nasze ciała stanowią organiczną jedność, ma swój odpowiednik w postaci Boskiego życia, które jest nam dane w chwili nowego narodzenia. Otrzymujemy życie w Chrystusie i to życie w całym ciele jest jednym życiem. Ta wspaniała cyrkulacja boskiego życia w ciele jest nie tylko podstawą jedności, lecz aktywnej jedności w odniesieniu do Chrystusa. Jeśli to życie jest przyduszone, jeśli cyrkulacja jest przerwana to całe ciało jest zepsute. Jeśliby tylko dwa członki, oba zamieszkiwane przez Boskie życie, sprowadzone przez Ducha Świętego do wspólnej pracy w Ciele Chrystusa, doszły do miejsca, w którym jeden z nich naruszył duchowe prawa i w ten sposób zatrzymał cyrkulację to będą miały trudności we współpracy, nie będą w stanie więcej współpracować i pomagać sobie nawzajem. Zdarzyło się wstrzymanie aktywnej zasady wspólnego życia w Ciele.
Na tej zasadzie właśnie Achan mógł zatrzymać postęp całego Izraela – Izrael (jako typ) był zbiorową całością rządzoną przez jedno życie; gdy jeden członek narusza prawa tego życia, ma to wpływ na całe Ciało.
Ujmując to inaczej, gdy ze wszystkich członków wypływa pełna fala Boskiego życia nieprzerwanie i niezahamowanie to mamy do czynienia z potężnym zbiorowym ruchem. Tak właśnie było na początku. Ananiasz i Safira reprezentują wysiłki podjęte przez przeciwnika a mające na celu wtrącenie się do tego zbiorowego życia i kontrolowania całego Ciała, i zostało to nazwane grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. (To życie nie jest czymś abstrakcyjnym lecz w Duchu Świętym). Powaga sytuacji była taka, że gdyby Szatan wtrącił się, to ci dwoje, przy współudziale Szatana, zagroziliby całemu ruchowi Ducha Świętego w Kościele w tamtym czasie. Mamy w przypadku Ananiasza i Safiry dosłowną działanie wersu z 1Kor 3:16: „Czyż nie wiecie o sobie, że świątynią Boga jesteście, i że Duch Boży mieszka w was?” Jest to coś zbiorowego, kolektywnego; to jest zgromadzenie. To „wy” jest Domem Bożym, a nie fizyczne ciało z 1Kor 6:19, gdzie jest liczba pojedyncza, a nie mnoga. Zwróć teraz uwagę na to, co mówi Bóg: „Jeśli ktoś zanieczyści świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg”. Zobacz, jak zazdrosny jest Bóg o Ciało Chrystusa, Dom Boży, zgromadzenie. Ananiasz i Safira zostali osądzeni śmiercią, ponieważ w prawdzie diabeł zniewolił ich, aby zatrzymali i zniszczyli zbiorowe świadectwo w Domu Bożym, w chwili, gdy było ono na samym początku. Był to cios przeciwko jedności Ciała będącego pod namaszczeniem i spotkało się to z tym słowem: „…tego zniszczy Bóg”.
Umiłowani, straszną rzeczą jest położyć swoją rękę na zgromadzeniu, straszną jest dotknąć Ciała Chrystusa. Psalm 105 ujmuje to bardzo wyraźnie (w. 14-15): „…z powodu nich karał nawet królów: Nie tykajcie pomazańców moich I nie czyńcie nic złego prorokom moim!”
To zgromadzenie jest namaszczonym naczyniem, a my widzimy, że przeciwnik chce zepsuć potężny skutek tego jednego namaszczenia, przerwać jego postęp. Rozumiemy tutaj to jedno życie jako odpowiednik systemu krwionośnego. Jest to, to jedno życie, dzięki któremu poruszamy się, które jest naszą energią: Boskie życie dane nam w Duchu Świętym.

Jedność w inteligencji

W naszym fizycznym ciele mamy również system nerwowy, który ma swój odpowiednik w zbiorowym Ciele Chrystusa w Duchu Świętym. Jest zarówno życiem jak i inteligencją. Nie da się tych dwóch rzeczy od siebie oddzielić, lecz jest między nimi różnica. Duch Święty jest inteligencją tej jedności; jest systemem nerwowym, dzięki któremu otrzymujemy świadomość rzeczy. Poprzez ten system nerwowy mamy inteligencję całego Ciała, ponieważ wszystko jest rejestrowane w Głowie, a Duch Święty, ten jeden Duch, sprawia, że Ciało jest jedno w działaniu, dzięki rejestrowaniu wszystkiego w Boskim umyśle. Jakże ważne jest to, że posiadamy duchową inteligencję służącą doskonałemu funkcjonowaniu Ciała. Te dwie rzeczy idą razem w parze. Oczy serca musiały zostać oświecone przez Ducha mądrości i objawienia, aby zobaczyć pełne znaczenie Ciała Chrystusa To jest stanowisko „Efezjan”. Apostoł modli się: „aby…aby…aby…”. Zwróćcie uwagę na kolejne „aby” kierujące jego prośbami, a wszystkie te prośby są związane z jednością Ciała z Chrystusem. Podstawą jest to, aby „oczy serca naszego zostały oświecone”, dzięki otrzymaniu „ducha mądrości i objawienia, aby poznać Go”. Będziemy błądzić i popełniać wszelkiego rodzaju pomyłki, jeśli Pan nie da nam duchowej inteligencji, jeśli nie rozpoznajemy tego, że namaszczenie ma sprowadzić nam inteligencję jak umysł/myśl Pański. 1J 2:20 27 ponownie przychodzi nam z pomocą: „A wy macie namaszczenie od świętego i wiecie wszystko”, a o nim jest napisane: „…jest prawdziwe i nie jest kłamstwem”. 2 rozdział 1 Listu Jana mówi o antychryście i Chrystusie, Chrystusie i antychryście. Wielu antychrystów wyszło na świat, ogłaszają siebie Chrystusami, zakładając strój Chrystusa, język Chrystusa i frazeologię Chrystusa, wiele z Jego dróg. Robią to w subtelny i niemożliwy do rozpoznania przez zwykłą inteligencję nawet w jej najlepszej postaci sposób. Przeciwko tym antychrystom – wraz z ich niemal doskonałą podróbką Chrystusa – jest Chrystus Namaszczony; ponieważ antychryst jest „Chrystusem” bez namaszczenia, a zatem Jego zaprzeczeniem, ponieważ „Chrystus” znaczy: „namaszczony”.
Skąd masz wiedzieć, gdzie jest namaszczenie to jest, gdzie jest Chrystus? To namaszczenie, które jest w tobie, mówi ci, gdzie jest namaszczenie, a gdzie go nie ma. To namaszczenie jest jednym namaszczeniem i ono rozpoznaje, Swój własny sposób wyrażania się. Zapisz to sobie dobrze. Namaszczenie jest jedno. Pewni ludzie czy systemy przychodzą i udają Chrystusa Namaszczonego, lecz nie ma w tym Namaszczenia. Skąd masz wiedzieć, że nie ma tam tego namaszczenia? Dzięki namaszczeniu, które jest w tobie, które jest jednym namaszczeniem, a które nie ma nic wspólnego z tym czymś. Jeśli jednak coś jest z tego namaszczenia to namaszczenie, które jest w tobie, wypływa ku temu. Jest to coś, co jedynie namaszczeni posiadają, coś czego nie da się zdefiniować i co nie należy do sfery umysłu. Nie jesteś w stanie usiąść i spisać dokładnie, gdzie ten antychryst błądzi, to namaszczenie obecne w tobie mówi ci zanim jeszcze możesz to przemyśleć czy zrobić z tym cokolwiek innego. Nie jest to błędny osąd, lecz ty wiesz, ponieważ namaszczenie, które jest w tobie poucza cię. „Skąd wiesz?” „Nie potrafię powiedzieć skąd, lecz wiem”. To Pan, który jest w tobie, nie pozwala ci wchodzić w to, nie płynie ku temu, nie daje wolności i nie sankcjonuje tego, a ty masz czekać dopóki Pan nie zezwoli; wcześniej czy później otrzymasz wyjaśnienie. Istnieje ogromna różnica między tym, a naszymi naturalnymi podejrzeniami i uprzedzeniami. Ach, oby lud Pański znał Ducha Świętego i został uwolniony od wszelkich więzów, które pojawiają się wraz z wiecznym podejrzewaniem wszystkiego, z czym się spotykają! Umiłowani, jeśli w waszym sercu Duch Święty poświadcza to, że ktoś inny jest dzieckiem Bożym, to jest to wszystko, czego potrzeba, aby mieć z nim społeczność.
Właśnie ta inteligencja odpowiada systemowi nerwowemu, który w całość połączony jest z Głową i o to chodziło Pawłowi, gdy napisał: „Jesteśmy umysłu/myśli Chrystusowej”. Jak to się dzieje, że mamy umysł Chrystusa? To namaszczenie! Nie znaczy to, że ktokolwiek z nas osiągnął miejsce, w którym natychmiast znamy wolę Pana we wszystkich szczegółach naszego życia. To namaszczenie nie działa w ten sposób natychmiastowo. Jest wiele rzeczy, co do których nie jesteśmy pewni czy jest to wola Boża, lecz wiemy to, że jeśli chodzimy w Duchu i to namaszczenie może w nas swobodnie działać, to jeśli spróbujemy podjąć kroki niezgodne z wolą bądź czasem Pana, Duch nie idzie w tym z nami, a my wiemy, że idziemy na własny rachunek.
To jest proste, lecz taka jest prawda. Duch Jezusa nie toleruje nas, gdy robimy coś dłużej źle. Wcześniej czy później okaże się, że nie jest to wolą Pana dla naszego życia. Ta inteligencja namaszczenia jest Duchem Świętym, który daje wszystkim członkom jeden umysł Chrystusa.
Trudno wyobrazić sobie organiczną jedność mając sześć sprzecznych i skonfliktowanych umysłów.

Można więc zapytać, jak wyjaśnić to, że tak wielu pobożnych, oddanych ludzi tak bardzo różni się w pewnych istotnych kwestiach? Wiemy, że nie zostaliśmy powołani, aby tego pilnować, a w szczególności nie zostaliśmy powołani do osądzania kogokolwiek, lecz odważymy się powiedzieć, że z łatwością można to wyjaśnić przy pomocy tego, w jakiej mierze krzyż Pana Jezusa został wpisany w ich życie. Chodzi o to, że ciągle można trzymać się czegoś dobrego, zamiast tego co najlepsze od Pana, a to znaczy, że Duch Święty nie ma pełnej wolności przeprowadzenia z jednego do drugiego i stąd biorą się różnice. Pewni jesteśmy tego, że im głębiej jesteśmy ochrzczeni w śmierć Chrystusa, tym lepiej będzie znać jedność Ducha, ponieważ jest to grunt, na którym Duch działa – śmierć Chrystusa. Musimy pamiętać o tym, że jeszcze nikt z ludzi nie osiągnął ”pełni” czy doskonałości.
To, co powyżej napisane jest pewną podstawą do zrozumienia zbiorowej natury tego namaszczenia. Prawdopodobnie może posłużyć tylko jako ilustracja, lecz sądzimy, że skutecznie prowadzi nas ku zrozmieniu, że to, z czym się zmagamy to fakt, że namaszczenie jest jedno, Duch jest jeden, Ciało jest jedno.

Po raz pierwszy opublikowano w magazynie: „A Witness and A Testimony”, maj/czerwiec 1962, Vol. 40-3.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

pzaremba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *